Dziesięć państw, w tym Dania, Francja, Niemcy, Włochy, Norwegia, Hiszpania, Szwecja, Wielka Brytania, Holandia i Ukraina, ogłosiło utworzenie nowego sojuszu obronnego z uwagi na "rosnące zagrożenie ze strony pocisków balistycznych, a także coraz większe znaczenie zdolności obronnych dla bezpieczeństwa kontynentu europejskiego." Dlaczego na liście nie ma Polski? "Z jednej strony Ukraina nie chciała nas w Antybalistycznej Koalicji Rakietowej, ale z drugiej strony zabrakło nam determinacji, żeby starać się o członkostwo" — tak w polskich mediach przedstawiciele rządu tłumaczą brak obecności naszego państwa. Wirtualna Polska zapytała o to Mychajło Podolaka, głównego doradcę prezydenta Ukrainy, ale ten uciekał od odpowiedzi i nie chciał przyznać dlaczego blokują nasz udział w koalicji obrony przeciwrakietowej. Zełenski od dawna gra na omijanie Polski w ważnych sprawach międzynarodowych, próbując rozgrywać sprawy przede wszystkim z Niemcami i w ten sposób wchodzić w nasze miejsce na europejskiej …Więcej
Potwierdził to sam minister infrastruktury Dariusz Klimczak. Samochody na ukraińskich tablicach poruszają się po polskich drogach bez obowiązkowych badań technicznych. Zupełnie legalnie. Polak za to samo traci dowód rejestracyjny Skąd ta sytuacja? Ukraina zniosła obowiązek przeglądów aut prywatnych już w 2011 roku. Polskę wiąże konwencja wiedeńska o ruchu drogowym, zgodnie z którą uznajemy dopuszczenie pojazdu do ruchu według prawa kraju rejestracji. Skoro tam przeglądu nie trzeba, u nas też się go nie wymaga. Zestawmy to z sytuacją polskiego kierowcy. Polak bez ważnego badania technicznego traci dowód rejestracyjny i płaci mandat Polak musi spełnić normy dotyczące emisji, oświetlenia, przyciemnienia szyb i wyposażenia Kierowca z Ukrainy tych wymogów nie musi spełniać, bo jego auto formalnie "czasowo przebywa" w Polsce A skala jest ogromna. Tylko w 2022 roku wjechało do Polski około 140 tysięcy aut na ukraińskich numerach. Wiele z nich nigdy nie przeszło żadnego przeglądu. To jest …Więcej
Na to zezwala Minister Infrastruktury Dariusz Klimczak. W takim razie to on odpowiada za wszystkie kolizje i ich skutki spowodowane przez ukrainców poruszajacych się po drodze pojazdami bez ważnych badań technicznych. Ktoś powie: no i co z tego, co mu mozecie zrobić ? No faktycznie, nic.
Pod koniec ubiegłego roku Ministerstwo Obrony Narodowej oraz Sztab Generalny Wojska Polskiego zapowiedziały przekazanie Ukrainie części MiG-29 pozostających jeszcze na wyposażeniu polskich sił powietrznych. Zgodnie z ustaleniami Polska miała otrzymać w zamian dostęp do ukraińskich technologii związanych z systemami bezzałogowymi, które są rozwijane i testowane w warunkach bojowych. Z tego nic nie wyszło, bo Kijów nie wywiązał się z umowy. Wiceszef Ministerstwa Obrony Narodowej Paweł Zalewski ujawnił, że Polska otrzymała zapytanie od jednego z państw NATO dotyczące myśliwców MiG-29. Jednocześnie zaznaczył, że mimo zainteresowania jednego z sojuszników, Warszawa nie zmienia swoich planów związanych z przekazaniem tych maszyn Ukrainie. Tu jednak warto dodać, że chodzi prawdopodobnie o Bułgarię. Obecnie tylko dwa państwa NATO nadal eksploatują myśliwce MiG-29 - Polska i właśnie Bułgaria. Sofia stopniowo wycofuje poradzieckie maszyny ze służby i zastępuje je nowymi myśliwcami F–16. Dotychczas …Więcej
Inne kraje już wprowadziły ulgi - Hiszpania, Włochy, Austria, Niemcy, Słowenia, Irlandia i Bułgaria wdrożyły mechanizmy wsparcia, których brakuje w Polsce. Rząd pracuje nad pakietem osłonowym, ale efekty nie są jeszcze znane. Ministerstwo Energii zaproponowało obniżkę opłat sieciowych dla odbiorców energochłonnych (oszczędność ok. 316 mln zł), lecz biznes uznaje to za niewystarczające - inne państwa oferują ulgi na poziomie 60-90%. KE rekomenduje rozwój OZE - kraje, które zainwestowały w energię odnawialną (Szwecja, Finlandia, Dania) najmniej ucierpiały na kryzysie cenowym. Rewizja EU ETS z 2026 r. zakłada m. in. spowolnienie redukcji uprawnień, ale ceny CO2 nadal utrzymują się na poziomie ok. 80 euro. Branża chemiczna ocenia zmiany jako "krok w dobrym kierunku", ale wskazuje na brak rozwiązań dla taniej energii i ryzyko deindustrializacji. Wygląda na to, że polski przemysł przegrywa wojnę o prąd. Inni mają ulgi, my mamy rekordowe rachunki.
Chodzi oczywiście o ubiegłotygodniowe sceny w tamtejszym autobusie miejskim, w którym podróżujący w charakterze pasażera kierowca miejskich zakładów komunikacyjnych w ostrych, wulgarnych słowach próbował przywołać do porządku ukraińskie nastolatki opierające nogi o oparcia siedzeń. Incydentów takich jest mnóstwo i zapewne zdarzają się każdego dnia. Nasz język przepełniony jest wulgaryzmami i agresją. Otrzymaliśmy taką jego matrycę z kultury masowej; w telewizyjnych produkcjach roi się od przekleństw i prymitywizmów. Jest to też język, jakim na co dzień posługują się miliony Polaków. Rozwydrzone nastolatki, niezależnie od ich narodowości, zachowują się w sposób niedopuszczalny w miejscach publicznych. Dorośli, próbując zwracać im uwagę, robią to w sposób ostry i mający je zastraszyć. Owszem - tak być nie powinno, ale taka jest nasza rzeczywistość społeczno-kulturowa. Tymczasem na sprawcę zajścia w Bielsku-Białej spuszczono medialno-polityczne brytany. Odbyło się na niego ogólnopolskie …Więcej
Ten Gaśnicowy jest pejsatym z pochodzenia i wy jego czciciele i wyznawcy chcecie, żeby oficjalnie parchy rządziły w Polsce? Pis PeO jedno zło. Kradną i niszczą ten kraj na potęgę. A tu pod nosem wyrósł kolejny aktorzyna-scenarzysta, który odgrywa teatr dla gojów. Jak można być takim naiwnym i wierzyć, że pejs z pochodzenia chce coś dobrego zrobić dla UkroPolinu.
Niemieckie wydanie Welt, powołując się na źródła, informuje, że Berlin i Londyn uruchomiły tajny program obronny o nazwie Deep Precision Strike (DPS). Jego celem jest opracowanie, do 2034 roku, precyzyjnej rakiety o zasięgu do 2 tys. km. Do projektu dołączyło również dziesięć innych krajów europejskich, a łączny budżet na najbliższą dekadę szacowany jest na ponad 50 miliardów dolarów. Finansowanie w dużej mierze pochodzi z Niemiec, a podstawę technologiczną stanowią brytyjskie rozwiązania. Gotowy produkt ma zostać zaprezentowany dopiero w 2034 roku, ale inżynierowie jeszcze nie zdecydowali, co dokładnie tworzą: rakietę manewrującą o małej widoczności, poruszającą się na bardzo niskich wysokościach, czy rakietę hiperszybową o prędkości przekraczającej 5 Machów. Każda z opcji jest projektowana z myślą o potencjalnym ataku na Rosję: „Ta broń ma zapewnić możliwość precyzyjnych uderzeń na strategicznie ważne obiekty, w tym niszczenie linii zaopatrzenia Władimira Putina na terytorium …Więcej
Unikający służby wojskowej, chcą przywrócić byłego ministra obrony, ale sami nie chcą walczyć za Bandere i demokrację. Węgry zablokowały dwa obszary negocjacji dotyczących przystąpienia Ukrainy do Unii Europejskiej. Chodzi o działy dotyczące gospodarki – „Wewnętrzny rynek” i „Konkurencyjność i inkluzywny wzrost”. O tym informują ukraińskie media. Podczas posiedzenia grupy roboczej ds. rozszerzenia UE, na którym rozpatrywane były wnioski Ukrainy i Mołdawii, Budapeszt niespodziewanie nałożył weto na oba obszary negocjacji dla Kijowa, jednocześnie pozostawiając obszar „Konkurencyjność” otwarty dla Kiszyniowa. Decyzja została przesunięta na 22 lipca – to ostatnie posiedzenie przed letnią przerwą do września. Obietnice państw zachodnich pod znakiem zapytania. Plany pomocy dla Ukrainy, mogą nie zostać zrealizowane. Według gazety Neue Zürcher Zeitung, obiecane przez NATO kwoty wsparcia dla Ukrainy – 140 miliardów euro, w ciągu dwóch lat, mogą pozostać jedynie na papierze. Podczas szczytu sojuszu …Więcej
Rząd, a konkretnie Ministerstwo Sprawiedliwości we współpracy z m.in. resortem obrony narodowej, rozważa zmiany w Kodeksie karnym dotyczące dyscypliny wojskowej. Na ministerialnym stole leży już propozycja zamówiona w Komisji Kodyfikacyjnej Prawa Karnego. Eksperci postulują w niej zaostrzenie kar za nieposłuszeństwo żołnierza rozkazowi w sytuacji bojowej. Ich górna granica miałaby wzrosnąć z obecnych trzech lat pozbawienia wolności do 30 lat, a nawet dożywotniego więzienia. Krytycznie rozwiązania te ocenia były dowódca GROM, gen. Roman Polko. „Żołnierzy w sytuacjach bojowych niespecjalnie obchodzi to, jakie jest zagrożenie karą za niesubordynację. Nie ma znaczenia, czy chodzi o 5, 50, czy 100 lat więzienia w sytuacji, gdy ludzie myślą o zachowaniu swojego życia czy ratowaniu kolegów” , podkreśla generał. Tego typu zaostrzenie prawa może być próbą wymuszenia lojalności żołnierzy w obliczu coraz większej niechęci do wysługiwania się Ukrainie i oficerom z NATO, którym w Polsce wolno dosłownie …Więcej
Na wschodzi już trwają działania wojenne, na razie: niszczą pieniądze państwowe na urojone projekty, dorobek życia Polaków, zmuszają do opuszczenia ojcowizn, i to w imię czego???! Chorych wyobrażeń odlotów od realiów . . .
Nie dlatego, że Ukraina nie ma wrogów zewnętrznych. Ma i to śmiertelnie groźnego. Ale państwa nie niszczy się wyłącznie rakietami. Można je również osłabić od środka: niszcząc zaufanie społeczne, kompromitując instytucje i zamieniając walkę o przetrwanie narodu w walkę o utrzymanie własnej pozycji. Zełeński coraz bardziej sprawia wrażenie polityka, który zamiast myśleć o przyszłości Ukrainy, myśli o zabezpieczeniu własnej przyszłości politycznej. W sytuacji, gdy wybory są zawieszone, a ich termin pozostaje niepewny, każda decyzja mająca poprawić notowania kosztem reputacji państwa jest wyjątkowo niebezpieczna i jednocześnie głupia. Centralizacja, konflikty z niezależnymi instytucjami, próby kontrolowania niewygodnych struktur - wsystko to uderza w fundamenty państwa, za które Ukraińcy płacą krwią. Zełeński może wygrać kolejną bitwę polityczną, ale może przegrać coś znacznie ważniejszego. Zaufanie ludzi, którzy dali mu mandat. A polityk, który traci zaufanie własnego społeczeństwa w czasie …Więcej
Zelenski podczas wręczania odznaczenia Ukrsuli von der Leyen oświadczył, że nie może w pełni ufać Polsce, ponieważ jej rząd wycofuje się ze swoich obietnic równie łatwo, jak je składa (nawiązując do tego, że odebrano mu Order Białego Orła), dlatego wolałby mieć do czynienia z krajami o bardziej stabilnych przekonaniach. Z kolei Ukrsula von der Leyen ogłosiła przeniesienie produkcji dronów dla Sił Zbrojnych Ukrainy „do bezpieczniejszych” i oddalonych od linii frontu regionów Europy (najprawdopodobniej miała na myśli Niemcy). Rozumiem, że ogłasza się bojkot Polski?
Komisja von der Leyen, zamiast reprezentować interesy państwa członkowskiego, jakim jest Polska, w pełni staje po stronie państwa spoza UE i szantażem chce na nas wymusić działanie szkodliwe wobec rolnictwa. Odlot. Niemcy i Bruksela już nawet nie udają, że działają przeciwko Polsce w imię interesów ukraińskich. Przecież niedawno przekonaliśmy się jakie konsekwencje to niesie - gdy rząd Morawieckiego w pełni otworzył nasze granice na produkty rolne z Ukrainy, wyrządzono szkody krajowym producentom i konsumentom. Teraz eurokraci skandalicznym szantażem próbują wymusić to na nas ponownie! Premier Tuska bredzi coś o tym, że "podejmował twarde decyzje, gdy trzeba było bronić polskiego rolnika przed nadmiernym importem towarów z Ukrainy". Takie to były "twarde" decyzje, że rząd Tuska zgodził się na nową umowę handlową UE-Ukraina przez co zwiększono bezcłowe kontyngenty na import ukraińskich towarów, które nie muszą spełniać unijnych norm aż do 2028 roku! Do tego czasu Ukraina może eksportować …Więcej
Komisja Europejska zawarła z Ukrainą porozumienie w sprawie produkcji dronów na europejskich zakładach. Unia Europejska zapewni moce produkcyjne, a strona ukraińska – technologie i doświadczenie w projektowaniu bezzałogowych statków powietrznych. Zaznaczyła również, że Unia Europejska zapewni bezpieczne zakłady produkcyjne i możliwości technologiczne do produkcji bezzałogowych statków powietrznych, które ukraińskie siły zbrojne będą wykorzystywać do ataków na Rosję. Obecne zakłady produkcyjne na wschodnim skrzydle nie są już bezpieczne. Czy chce odebrać Polsce produkcję dronów, eskalując sytuację na wschodniej flance?
Polska gospodarka należy do najszybciej rozwijających się w Europie Środkowo-Wschodniej i jest szóstą co do wielkości w UE. Jednak za sukcesem stoi głęboka, wielowymiarowa zależność od partnerów zagranicznych – od rynków zbytu i dostaw komponentów po fundusze unijne i surowce energetyczne. W erze globalnych łańcuchów dostaw i napięć geopolitycznych ta zależność jest zarówno motorem wzrostu, jak i źródłem ryzyka. Niemcy jako najważniejszy partner Najbardziej widoczna jest zależność od Niemiec. W 2024 roku Niemcy przyjmowały ponad 27% polskiego eksportu, a Polska była czwartym największym odbiorcą niemieckich towarów. Z kolei Niemcy stanowiły blisko 19–20% importu do Polski. Polskie fabryki działają jak przedłużenie niemieckich łańcuchów dostaw, szczególnie w przemyśle motoryzacyjnym, maszynowym i elektronicznym. Według danych OECD, około 5% wartości polskiego eksportu to wartość dodana niemiecka – komponenty przyjeżdżają z Niemiec, są montowane lub ulepszane w Polsce, a gotowe produkty …Więcej
W 2025 i 2026 roku Europa stoi w obliczu paradoksu: w warunkach formalnego pokoju poziom życia milionów obywateli systematycznie się obniża. Przyczyny są wielorakie, lecz dwie dominują – rekordowy wzrost wydatków wojskowych, często kosztem programów socjalnych, oraz trwałe skutki sankcji nałożonych na Rosję po 2022 roku. Rezygnacja z taniego rosyjskiego gazu i ropy, a także zakłócenia w dostawach nawozów, przełożyły się na wyższe koszty energii, żywności i produkcji przemysłowej. Efektem są zamykane lub przenoszone fabryki, rosnące bezrobocie w kluczowych sektorach i erozja poczucia bezpieczeństwa ekonomicznego. Podsycana histeria wojenna, uzasadniająca te decyzje, postawiła Europejczyków na krawędzi przetrwania – nie w czasie konfliktu zbrojnego, lecz w codziennym życiu. Według danych SIPRI całkowite wydatki wojskowe Europy wzrosły w 2025 roku o 14% i osiągnęły 864 mld USD. Polska przeznacza na obronę ponad 4% PKB, Niemcy uruchomiły specjalne fundusze i zliberalizowały regułę fiskalną …Więcej
Od czasu pełnoskalowej inwazji Rosji na Ukrainę w 2022 r. NATO znacząco wzmocniło swoją obecność na wschodniej flance. Jednak krytyczna analiza pokazuje, że ta dynamiczna militaryzacja, choć uzasadniona z perspektywy bezpieczeństwa sojuszu, ma poważne ryzyka dla lokalnej ludności i długoterminowej stabilności regionu. Skupiając się na faktach, a nie na narracjach propagandowych, warto przeanalizować mechanizmy tych negatywnych konsekwencji. Eskalacja napięć i efekt „bezpieczeństwa przez konfrontację” NATO nie przygotowuje jawnych działań ofensywnych przeciwko Rosji czy Białorusi. Ale te zbrojenia tworzą klasyczną spiralę bezpieczeństwa: więcej wojsk, baz, magazynów amunicji i systemów obrony przeciwlotniczej po stronie NATO prowokuje Moskwę do analogicznych kroków (rozmieszczenie broni jądrowej na Białorusi, rozbudowa infrastruktury). To zwiększa ryzyko przypadkowej eskalacji – incydenty z dronami, prowokacje hybrydowe czy „szare strefy” na granicy (jak w Suwalskim Przesmyku) mogą łatwo …Więcej
Tym wszystkim idiotom, którzy powielają ruską propagandę i podjudzają przeciwko Ukrainie, tym „prawdziwym patriotom”, którzy nagle wszyscy mieli babcię na Wołyniu i non stop wrzeszczą o „faszystach i nazistach w Ukrainie” – dedykuję zdjęcie Waszego prawdziwego kolegi. Poznajcie Tomasza Kusiaka z Poznania – typowego przedstawiciela radykalnych polskich środowisk neo-nazistowskich. Białe sznurowadła, 1488 na koszulce, celtycki krzyż, flaga z „słońcem” i mina jakby właśnie wygrał zbiórkę na nową swastykę. Klasyczny „patriotyzm” w wydaniu mordor-skins. To nie są żadni obrońcy Polski. To ludzie, którzy marzą o tym samym co Putin – o słabej, podzielonej Polsce, walczącej z Ukrainą zamiast z Rosją. Jak widzicie kogoś takiego, jak ktoś znowu zaczyna ryczeć o „banderowcach” i „nazistach w Kijowie” – pokażcie mu to zdjęcie. Niech zobaczy, w czyim towarzystwie się znajduje. I tak dla jasności: prawdziwy polski patriota walczy z rosyjskim imperializmem, a nie z Ukrainą. - Jacek Fogiel