Bos016

Panie Jezu,
zanurzam w Twojej Przenajdroższej Krwi cały ten rozpoczynający się dzień, który jest darem Twojej nieskończonej miłości.
Zanurzam w Twojej Krwi siebie samego.
Wszystkie osoby, które dziś spotkam, o których pomyślę czy w jakikolwiek sposób czegokolwiek o nich się dowiem.

Zanurzam moich bliskich i osoby powierzające się mojej modlitwie.
Zanurzam w Twojej Krwi, Panie, wszystkie sytuacje, które dziś zaistnieją, wszystkie sprawy, które będę załatwiać, rozmowy, które będę prowadzić, prace, które będę wykonywać i mój odpoczynek.
Zapraszam Cię, Jezu, do tych sytuacji, spraw, rozmów, prac i odpoczynku.
Proszę, aby Twoja Krew przenikała te osoby i sprawy, przynosząc według Twojej woli uwolnienie, oczyszczenie, uzdrowienie i uświęcenie.
Niech dziś zajaśnieje chwała Twojej Krwi i objawi się jej moc.
Przyjmuję wszystko, co mi dziś ześlesz, ku chwale Twojej Krwi, ku pożytkowi Kościoła św. i jako zadośćuczynienie za moje grzechy, składając to wszystko Bogu Ojcu przez wstawiennictwo Maryi.
Oddaję siebie samego do pełnej dyspozycji Maryi, zawierzając Jej moją przeszłość, przyszłość i teraźniejszość, bez warunków i bez zastrzeżeń. Amen.

Bos016

Testament św. Bernadety Soubirous

Testament św. Bernadety Soubirous
Za biedę, w jakiej żyli mama i tatuś, za to, że się nam nic nie udawało, za upadek młyna, za to, że musiałam pilnować dzieci, stróżować przy owcach, za ciągłe zmęczenie… dziękuje Ci, Jezu.
Za dni, w który przychodziłaś, Maryjo, i za te, w które nie przyszłaś – nie będę Ci się umiała odwdzięczyć, jak tylko w raju. Ale i za otrzymany policzek, za drwiny, za obelgi, za tych, co mnie mieli za pomyloną, za tych, co mnie posądzali o oszustwo, za tych, co mnie posądzali o robienie interesu… dziękuje Ci, Matko.
Za ortografię, której nie umiałam nigdy, za to, że pamięci nigdy nie miałam, za moją ignorancję i za moją głupotę, dziękuję Ci.
Dziękuję Ci, ponieważ gdyby było na ziemi dziecko o większej ignorancji i większej głupocie, byłabyś je wybrała…
Za to, że moja mama umarła daleko, za ból, który odczuwałam, kiedy mój ojciec, zamiast uścisnąć swoją małą Bernadetę, nazwał mnie „siostro Mario Bernardo” … dziękuję Ci, Jezu. Dziękuję Ci za to serce …
Więcej

347
Bos016

Świadectwo byłego masona: Nawróciłem się w Lourdes

niedziela.pl

Świadectwo byłego masona: Nawróciłem się w Lourdes

Przeczytaj także: Joe Biden przyjęty do grona masonów. Czy to oznacza automatyczną ekskomunikę?
Włodzimierz Rędzioch: - Jak to się stało, że w wieku 36 lat postanowił Pan wstąpić do masonerii?
Dr Maurice Caillet: - W 1968 r. pracowałem jako ginekolog. Byłem wtedy racjonalistą, materialistą i ateistą. W owym czasie starałem się o rozwód i czułem się osamotniony. W maju mój przyjaciel zaproponował mi wstąpienie do nowej „rodziny duchowej” - masonerii, z jej pociągającymi ideałami Wolności, Równości, Braterstwa, Tolerancji i Solidarności. Byłem oczarowany, tym bardziej że przyjął mnie bardzo serdecznie sam Wielki Mistrz Wielkiego Wschodu Francji - może dlatego, że byłem już wówczas znany jako lekarz stosujący sztuczne zapłodnienie i sterylizację oraz jako zwolennik liberalizacji aborcji. W ten sposób stałem się masonem. Byłem nim przez 15 lat, z czego 2 lata jako przełożony loży. Wiele szczegółów dotyczących mojej działalności w masonerii umieściłem na mojej stronie internetowej: …

1381
V.R.S.

Artykuł przechodzi niestety do porządku dziennego nad poważnym problemem tj. roli masonerii w przeprowadzeniu przewrotu w Watykanie, w latach 60-tych i 70--tych ubiegłego wieku - por. np.
Pod znakiem cyrkla i węgielnicy
oraz stosunku do masonerii posoborowych papieży (np. zwracanie się do przedstawicieli B'nai B'rith International oraz ruchów takich jak Rotary per "drodzy przyjaciele" - JPII).

Bos016

Nagonka na Kościół.

Przez lata robiłem nagonkę na Kościół.
Pisałem artykuły, komentarze, teksty pełne pogardy.
O księżach,
o „klechach”,
o zakonach.
Zrównywałem wszystkich z błotem jednym zdaniem.
Czułem się sprawiedliwy.
Moralnie wyższy.

Przekonany, że demaskuję hipokryzję i mówię w imieniu „rozsądnych ludzi”.
Wczoraj trafiłem na tekst bernardynek - Święta Katarzyna „Franciszek i Kościół – miłość wymagająca”.
Zamiast przejść dalej, zagotowałem się.
Nie zgadzałem się.
Bolało mnie to, co czytałem. Więc zrobiłem to, co umiałem najlepiej — zaatakowałem.
Zadzwoniłem do sióstr około godz. 19.00 przez Messengera.
Odebrała jedna z nich.
I wtedy wylałem wszystko.
O pieniądzach.
O zakłamaniu.
O księżach.
O zakonnikach.
O tym, że pasożytują,
że nie znają życia,
że nie mają rodzin ani dzieci.
Mówiłem długo. Ostro. Chamsko. Poniżająco.
A ona… nie przerwała ani razu.
Kiedy skończyłem, zapadła cisza.
I wtedy spokojnie zapytała:
— „Czy wszystko już pan wypowiedział?”
Warknąłem, że tak.
„To teraz …
Więcej

240
Bos016

Rola cierpienia w planie Boga.

Rola cierpienia w planie Boga.
Cierpienie towarzyszy nam co rusz. Dlaczego Bóg dopuszcza cierpienie?
W Liście Jakuba znajdujemy słowa, które, jeżeli zacytujemy je komuś, kto cierpi, mogą spowodować, że w pierwszym odruchu polecą w naszą stronę jajka, pomidory, a może nawet cegły:

Za pełną radość poczytujcie to sobie, bracia moi, ilekroć spadają na was różne doświadczenia. Wiedzcie, że to, co wystawia waszą wiarę na próbę, rodzi wytrwałość. …abyście byli doskonali, nienaganni, w niczym nie wykazując braków. (Jk 1,2-4)
Jaką rolę pełni cierpienie w planie Boga? Jest narzędziem.
Narzędziem, by coś w nas zbudować. Tu pokazany jest mechanizm budowania. Doświadczenie, cierpienie, wystawia na próbę. Aby coś się z tego zrodziło. Na przykład wytrwałość.
Mechanizm jest następujący: gdy pojawia się trudność i oprzemy się na Bogu, możemy do tej trudności dorosnąć. Jeżeli wszystko idzie tak, jak powinno, przestaje ona być dla nas tak wielkim problemem, bo do niej dorośliśmy.
Gdybyśmy wybrali …
Więcej

667
Bos016

Zima 1940r

10 lutego 1940 roku zima nie była taka łaskawa jak dzisiaj. Przy trzaskającym mrozie, grozie czającej się w każdym kącie i śmierci beztrosko tańczącej na zamarzniętych polach- 140 tysięcy mieszkańców wschodniej Polski dostało rozkaz opuszczenia swoich domów.
"N.K.W.D. wpadli jak wilki z naganami i sztyletami do naszego domu, zaczęli niszczyć obrazy święte, łamali meble, wyzywać nas od polskich burżuij. (...) Jak więźni pod naganem wprowadzono nas na sanie i powieziono przez miasto jako pośmiewisko do stacji." - tak wspomina jeden z deportowanych.
Rozpoczęła się jedna z 4 deportacji polskiej ludności na Sybir. Polaków ładowano do przepełnionych wagonów towarowych jak bydło i wieziono czasami przez kilka tygodni. Ludzie konali po drodze z głodu, zimna i skrajnego wyczerpania. Ci, którzy jeszcze pozostali w swoich domach umierali ze strachu, czekając w niepewności: " Przerażające wieści o wywiezionych w lutym rozchodziły się powoli, niczem krew przesiąkająca przez bandaże. Krążyły …Więcej

830
Bos016

Plotkowanie i obmowa.

Zdarzyło mi się kiedyś usłyszeć, będąc jeszcze na schodach, jak osoby w pomieszczeniu niżej, dokąd zmierzałem, plotkowały o mnie…
Mówiły niby z troską, ale wiele nieprawdziwych rzeczy, do tego dodając od siebie przykre komentarze - jakie to było dziwne i nieprzyjemne uczucie. Usiadłem słuchając i czułem się jakbym „wyszedł z ciała” i patrzył na siebie w krzywym zwierciadle.
Ogólnie też nieraz słyszałem o sobie rzeczy, które nigdy się nie wydarzyły. I pewnie wy też to znacie – ten specyficzny ucisk w żołądku, gdy dowiadujesz się, że dodatkowo może jeszcze ktoś, kogo szanujesz, zrobił sobie z twojego życia temat do plotek przy kawie.
Ale wiecie, co jest jeszcze trudniejsze?
Przyznać się przed samym sobą, że ja też bywałem po tej drugiej stronie. Że też czasem puściłem dalej słowo, które powinno zostać zapomniane.

Dziś myślę o tym, jak wielką siłę ma język – potrafi leczyć, ale potrafi też zabić w kimś radość życia, bez użycia ani jednego noża.
Dlaczego właściwie obmawiamy?Więcej

682
Bos016

Niewolnicy korporacji.

NIEWOLNICY KORPORACJI
Piątek, 17:40. Biedronka.
Kobieta po dwunastu godzinach pracy staje przy kasie samoobsługowej. Dwoje dzieci ciągnie ją za kurtkę. Skanuje. Pakuje. Skanuje. Pakuje. Coś piszczy. Skanuje jeszcze raz. Waga nie łapie. Komunikat: „Proszę czekać na obsługę." Obsługa jest przy innej kasie, bo obsługi zostały trzy osoby na cały sklep.
Czeka.
Dziecko płacze. Drugie rozlewa sok.
W końcu skanuje dalej. Szybko, bo kolejka rośnie, bo ludzie patrzą, bo jest zmęczona, bo chce do domu.
Dwa jogurty nie pikają, ale lecą do torby — bo waga i tak nie działała, bo system się zawieszał, bo nikt nie przyszedł pomóc.
Kamera to zarejestrowała.
Ochrona zatrzymuje ją przy wyjściu.
— Pani nie zapłaciła za dwa produkty.
— Przepraszam, kasa się zacinała, musiałam…
— Muszę spisać protokół.
Dwa jogurty. Wartość: 7,58 zł.

---
Trzy tygodnie później stoi w kuchni. Dzieci są w przedszkolu. Na blacie leży koperta z logo kancelarii prawnej. Ręce jej się trzęsą, kiedy ją otwiera — tak samo …Więcej

11,6 tys.
TomUrb

Można przetrwać to szaleństwo szukając schronienia u Pana.

Bos016

Zbawienie jest celem życia, który nadaje mu sens.

Zbawienie jest celem życia, który nadaje mu sens.
Żyjemy w świecie mitologii, którą sami sobie wymyślamy. Podkreślamy konieczność sukcesów, samorealizacji, zabezpieczenia, posiadania i rozwoju. W tak skonstruowanej idei nowoczesnego życia zapominamy, że ono ma swój konkretny cel, który nadaje mu sens.
Nie pamiętamy, że tak naprawdę w tym naszym życiu liczy się właściwie tylko zbawienie.
Jezus nauczał, uzdrawiał, egzorcyzmował, modlił się i spotykał z ludźmi tylko po to, żeby im ułatwić przyjęcie zbawienia, które się dokonało przez Jego śmierć i zmartwychwstanie.
Św. Paweł głosił Ewangelię tylko po to, aby innym zapewnić zbawienie ofiarowane przez Boga.
Zbawienie jest celem życia, który nadaje mu sens. Bez perspektywy zbawienia, życie gubi swój sens.
Staje się narracją hiobowej wieści o bezpowrotnym unicestwieniu w krainie umarłych. Może jest w nim sporo kolorów, ale na pewno brakuje tego jednego – koloru nadziei.
Gdyby Jezus chciał, żebyśmy dostąpili pełni szczęścia już w …Więcej

869
Bos016

Czy warto dać dzieciom do czytania książki …

aleteia.org

Czy warto dać dzieciom do czytania książki Juliusza Verne?

Niektórzy podejrzewali go o bycie masonem. Czy przeniknęło to do książek Juliusza Verne?
Czy „Podróże niezwykłe” to bezpieczna lektura dla młodych czytelników? Nasz niedawny artykuł o subtelnym niszczeniu zaufania do dorosłych i wzbudzenia zainteresowania
magią przez lekturę Harry Pottera wzbudził falę pytań rodziców. Co jest bezpieczne? Twórczość Juliusza Verne w tym kontekście wraca z pytaniem: czy to jest odpowiednia lektura? Czy można polecić ją do czytania dzieciom bez lęku?
Katolickie korzenie i życie na styku epok
Jules Verne urodził się i dorastał w katolickiej rodzinie mieszczańskiej w Nantes. Sam określał się jako „wierzący”, a dawne źródła katolickie podkreślają, że żył i umarł jako katolik — choć bez szczególnej pobożności. Jego biografia pokazuje napięcie charakterystyczne dla francuskiej inteligencji XIX wieku: z jednej strony wiara i formacja religijna, z drugiej — środowisko coraz bardziej laickie.
Ten rys dobrze oddaje epizod z 1887 roku. Verne został …

1230
Bos016

Przeczytałem jako dzieciak wszystkie. Mam w domu całą kolekcję. Są super. Chętnie przeczytałbym jeszcze raz, tylko czasu brak.

Bos016

Wy jesteście solą ziemi...

Bracia i Siostry,
Dzisiejsza Ewangelia jest krótka, ale uderza z mocą młota. Jezus nie wygłasza teorii. Nie proponuje pobożnej refleksji dla wybranych. On mówi wprost o tożsamości ucznia.
Nie o tym, co mamy robić od czasu do czasu, ale kim mamy być.
„Wy jesteście solą ziemi… Wy jesteście światłem świata” (Mt 5,13–14).
Zwróćmy uwagę: Jezus nie mówi „macie być” ani „postarajcie się być”. On mówi: jesteście. To zdanie oznajmujące. Fakt. Prawda obiektywna wynikająca z chrztu. Jeśli należysz do Chrystusa, jesteś solą. Jesteś światłem. Niezależnie od tego, czy ci się chce, czy nie. Pytanie brzmi nie czy, ale jaką solą jesteś i jakim światłem świecisz.
1. Sól, która traci smak
W czasach Jezusa sól była bezcenna. Nie tylko przyprawiała, ale chroniła przed zepsuciem. Bez niej mięso gniło. Jezus mówi jasno: jeśli sól zwietrzeje, nadaje się tylko do wyrzucenia.
To jedno z najbardziej dramatycznych zdań Ewangelii.
Sól traci smak, gdy miesza się z czymś obcym. Chrześcijanin traci smak,…Więcej

628
Bos016

Herezja dobroludzizmu. Ks. Tomasz Kostecki.

youtube.com/watch?v=Eqo6g_doKDQ
Homilia wygłoszona podczas Mszy św. w V Niedziele Zwykłą w ciągu roku w parafii Przemienienia Pańskiego w Łukowie, 8 luty 2026 roku.

787
Bos016

Historie robaczywych owoców, czyli niemiłosierna toksyczność grzechu.

Historie robaczywych owoców, czyli niemiłosierna toksyczność grzechu.
Zarówno Bóg, jak i szatan, pragną w człowieku zamieszkać. Bezdomne zło, czyhające na zewnątrz, chce staranować bramy naszego serca i zamieszkać, podobnie jak kiedyś Słowo zamieszkało między nami, zamieszkało w nas.
Zło wtargnąwszy, staje się grzechem i osadza się każdorazowo w człowieku, jak patyna, tworząc coraz grubszą skorupę, aż do swoistej skamieliny.
Dlatego Biblia mówi o zatwardziałym, nieczułym na Boga i dobro, mrocznym sercu. Grzech można popełnić, a popełnia się rzeczy nieprzystojne, niebezpieczne. Można go popełnić, ale nie można się nim fascynować, gdyż jest on przyjaźnią ze śmiercią. Wchłaniając, czyniąc „swoim” zło, jednocześnie człowiek zostaje zatruty i niezdolny do życia.
Cywilizacja śmierci jest cywilizacją grzechu, budowaniem na kłamstwie.
A co jest podstawowym kłamstwem?

Jest ich kilka. To, że ziemia i historia należą do człowieka (a nie do Boga), następnie to, że wszystko podlega wolności …
Więcej

1468
IS 2201

Nawet grzech lekki też jest złem. A wielu go bagatelizuje, bo to ,,nie jest poważna rzecz". Grzechu ciężkiego co prawda, łatwo uniknąć, a nie należy lekceważyć lekkiego zła.

Bos016

8 luty - wspomnienie liturgiczne ŚW. JÓZEFINY BAKHITY

8 luty - wspomnienie liturgiczne ŚW. JÓZEFINY BAKHITY
,,Dla nas, którzy od zawsze żyjemy z chrześcijańską koncepcją Boga i przywykliśmy do niej, posiadanie nadziei, która pochodzi z rzeczywistego spotkania z Bogiem, jest już czymś z czego niemal nie zdajemy sobie sprawy.
Przykład świętej naszych czasów może nam w jakiejś mierze dopomóc w zrozumieniu tego, co oznacza po raz pierwszy i rzeczywiście spotkać Boga.
Myślę o Afrykance Józefinie Bakhicie, kanonizowanej przez papieża Jana Pawła II. Urodziła się około 1869 roku — sama nie znała precyzyjnej daty — w Darfurze w Sudanie.
W wieku dziewięciu lat została porwana przez handlarzy niewolników, była bita do krwi i pięć razy sprzedawana na targach niewolników w Sudanie. Ostatecznie, jako niewolnica, znalazła się na służbie u matki i żony pewnego generała, gdzie każdego dnia była chłostana do krwi.
Pozostały jej po tym do końca życia 144 blizny. W 1882 roku została kupiona przez pewnego włoskiego kupca dla włoskiego konsula …
Więcej

4744
marta1012

Piękny film. Składa się z dwóch części.

MEDALIK ŚW. BENEDYKTA

cda.pl/video/11937104b6

Bos016

Stańmy w obronie wiary!

Jesteśmy obecnie świadkami coraz częstszych ataków na wiarę, symbole religijne i duchownych w Polsce.
Ich przejawem jest dewastowanie kapliczek, usuwanie krzyży, wtargnięcia, profanacje i demolowanie kościołów, ataki słowne i fizyczne na kapłanów.
Zamiast wzmocnić ochronę chrześcijan, obecny rząd chce złagodzić kary za obrazę uczuć religijnych, dając tym samym większe przyzwolenie na tego typu akty.
Nie możemy się na to zgodzić!
Podpisz petycję: W Obronie Chrześcijan - Podpisz petycję!

1651
majs

Jak wypływa ze statystyki tak w Polsce przez 70 procent jest katolików. Coście sobie wybrali, to macie.

Bos016

Co niszczy autorytet Kościoła?

Co niszczy autorytet Kościoła?
Kościół to nie tylko Chrystus Pan, aniołowie i święci. Tutaj, na ziemi, Kościołem jesteśmy my.
Do zbawienia jesteśmy dopiero wezwani, a niekiedy zachowujemy się tak, jakby nam na jego osiągnięciu mało zależało. Nasze ułomności, a zwłaszcza nasze grzechy, mogą autorytet Kościoła niemało zaciemniać. Pan Jezus mówił nam o tym zarówno pozytywnie, jak i negatywnie. „Po tym wszyscy poznają, żeście uczniami moimi, jeśli będziecie się wzajemnie miłowali” (J 13,35) – mówił. Ale mówił też z gniewem do faryzeuszy, a w gruncie rzeczy do nas wszystkich: „Sami nie wchodzicie do królestwa i nie pozwalacie wejść tym, którzy do niego idą” (Mt 23,13).
Już w czasach apostolskich grzechy wyznawców Chrystusa osłabiały autorytet Kościoła. „Słyszy się powszechnie o rozpuście między wami, i to o takiej rozpuście, jaka się nie zdarza wśród pogan” (1Kor 5,1n) – oburzał się na Koryntian Apostoł Paweł. Później musiał upominać duchownych, ażeby nie byli „chciwi …Więcej

659
Bos016

Bracie, po co ta spowiedź?

Bracie, po co ta spowiedź?
Często pytacie mnie, jak to jest być po drugiej stronie kratki konfesjonału. Ale prawda jest taka, że ja też się spowiadam i też miewam te same dylematy, co każdy z was.
Z góry zaznaczam, że jeśli ktoś nie rozumie potrzeby tego Sakramentu to proszę o powstrzymanie się przed złośliwymi komentarzami. Dziękuję.
Więc kilka słów. Pewnie oczywistych.
Wiecie co my bardzo potrafimy skomplikować coś, co w założeniu ma nam pomóc.
Zauważyliście, że często idziemy do spowiedzi jak do urzędu skarbowego?
Starannie przygotowujemy listę, żeby „wszystko się zgadzało”, boimy się, że o czymś zapomnimy i „transakcja” nie dojdzie do skutku.
Zapominamy o tym co jest niby oczywiste i fundamentalne, że Bóg nie jest księgowym. On nie czeka na twoją listę błędów, żeby ją odhaczyć. On czeka na ciebie.
Tak! Kiedy grzech odnosimy bardziej do relacji to wtedy nie jest przede wszystkim złamanie przepisu, ale osłabienie więzi, która ucierpiała. Dlatego też spowiedź ma formę spotkania …Więcej

121,1 tys.
V.R.S.

"Bóg nie jest księgowym. On nie czeka na twoją listę błędów, żeby ją odhaczyć. On czeka na ciebie. Tak! Kiedy grzech odnosimy bardziej do relacji to wtedy nie jest przede wszystkim złamanie przepisu, ale osłabienie więzi, która ucierpiała. Dlatego też spowiedź ma formę spotkania z drugim człowiekiem."
"Zwykle też niezbyt dobrze się kojarzy tzw. „pokuta za grzechy” na końcu"
---
Nowomowa typowa dla nowej religii, która odrzuca lub przeinacza to co katolickie.
Dla ignoranta, który powyższe brednie pisał: cały sakrament nazywa się Pokutą i tak został zdefiniowany przez Kościół m.in. Sobór Florencki (Exultate Deo):
"Czwartym sakramentem jest Pokuta, której materią są jakby akty penitenta podzielone na trzy części. Pierwszym jest skrucha serca, która polega na żalu za grzech popełniony wraz z postanowieniem by nie grzeszyć w przyszłości. Drugim jest ustna spowiedź polegająca na tym że grzesznik wyznaje integralnie kapłanowi wszystkie grzechy, których rachunku dokonał. Trzecim …Więcej

Bos016

Kiedy kryzys powołań oznacza zbyt wielu księży

aleteia.org

Kiedy kryzys powołań oznacza zbyt wielu księży

Katolicy w Polsce różnią się w wielu kwestiach, ale w tej są zgodni: mamy kryzys powołań. Bywa jednak, że objawem kryzysu jest zbyt wielu duchownych.
Klęska urodzaju
Św. Alfons de Liguori, patron polskiej edycji Aletei na 2026 r., świetny adwokat, zdecydował się zostać księdzem w Neapolu. Święcenia przyjął w 1726 r. i dołączył do ponad 50 000 księży (nie licząc zakonnych), którzy byli obywatelami Królestwa Neapolitańskiego, gdzie żyło wtedy ok. 4,7 mln ludzi.
Dla porównania: w Polsce, przy 37,5 mln mieszkańców, jest ok. 24 000 księży diecezjalnych.
W takim tłumie nie było pewnie za dużo do roboty, czyż nie? Alfonsowi brakowało jednak czasu! Zaczął głosić misje i rekolekcje, spowiadać i zakładać Kaplice Wieczorne, czyli małe wspólnoty dla robotników Neapolu, którzy tylko wieczorami mieli czas, by się spotkać, modlić i formować. Alfons zakładał takie grupy, a ich prowadzenie zostawiał świeckim, gdyż sam nie był w stanie ich obsługiwać. (Gdy umierał, działały 72 takie kaplice …

1286
V.R.S.

Wybitnie durny artykuł wskazujący na całkowite niezrozumienie istoty Kapłaństwa. Nie istnieje "kryzys zbyt wielu powołań" - to jest dobrodziejstwo nie kryzys.
Zupełnie czymś innym jest sytuacja, w której ludzie bez powołania idą w szeregi duchownych, np. żeby wygodnie żyć lub zrobić łatwą karierę.