Rachunek sumienia w oparciu o Jasnogórskie Śluby Narodu Polskiego
Rachunek sumienia w oparciu o Jasnogórskie Śluby Narodu Polskiegoo. Robert Jasiulewicz OSPPE, Wydawnictwo Zakonu Paulinów, 2006
W Roku Jubileuszu Ślubów Królewskich Jana Kazimierza (2 kwietnia 1656) i Jasnogórskich Ślubów Narodu Polskiego (26 sierpnia 1956) zwracam moje myśli ku Jasnej Górze. Tu uświadamiam sobie, kim jestem i z jakich korzeni wyrastam. To mój kraj i moja ziemia, i mam prawo tu być, a także obowiązek, by strzec dziedzictwa ojców. Oni za wolność tej ziemi i ludzi na niej żyjących często musieli narażać swoje życie. Oni Jasnogórskiej Matce zawierzali losy swoje i najbliższych, a także szczęście i pomyślność Ojczyzny. Maryi składali śluby wierności i u jej stóp padali na twarz, prosząc o zmiłowanie i wstawiennictwo. Stąd wyruszali mocni i duchowo niezwyciężeni. Tu wracali, aby składać wota i śpiewać dziękczynne pieśni zwycięstwa.
W jasnogórskich konfesjonałach jednali się z Bogiem i Kościołem, by kroczyć odtąd drogami Bożymi i także w czasach bezpiecznych budować Ojczysty Dom, gdzie sprawiedliwość rozkwita i łączy ludzi.
Łatwo jest prosić w potrzebie. Dobrze jest doświadczyć Boskiej pomocy. Ale koniecznym jest również powrócić, by podziękować. I to nie tylko jednorazowo uczynionym aktem czy odmówioną modlitwą. Złożone niegdyś Śluby trzeba dziś wypełnić. Tym bardziej, że są one nie tylko aktem wdzięczności za cuda dokonane w przeszłości, ale także ewangeliczną drogą życia, po której Maryja prowadzi nas do Jezusa, drogą wiodącą ku szczęściu i pokojowi, wśród wysiłków o miłość i prawdę.
Jasnogórskie Śluby Narodu Polskiego w trudnym czasie totalitarnego zniewolenia były drogą moralnej odnowy i przywrócenia człowiekowi jego godności przez podźwignięcie z updlenia grzechu i utopijnej nicości zgubnej ideologii. Pokazały wyzwalającą moc Chrystusa i radość życia w łasce uświęcającej. Zapaliły również serca ludzkie do szlachetnego zmagania z własną słabością i wadami. Przywróciły nadzieję i wiarę w niezwyciężoną potęgę dobra i miłości.
Staję więc dzisiaj do rachunku sumienia i może najważniejszej spowiedzi mojego życia. Chcę odczytać na nowo rotę jasnogórskiego ślubowania i powrócić do zamysłu ojców, którzy wobec Maryi ślubowali wierność Bogu, Krzyżowi, Kościołowi i Ewangelii.
Wzywając duchowego wsparcia świętych Ojców naszych i Patronów Ojczyzny, zawierzam się Maryi z Jasnej Góry.
Modlitwa do Ducha Świętego
Duchu Święty Boże, który oświecasz każdego światłem miłości i prawdy, pomóż mi poznać siebie samego takim, jakim widzi mnie Bóg, bo takim jestem naprawdę. Daj mi odwagę i mądrość, bym przyjął prawdę o moich czynach, myślach i słowach, wykonanych i zaniedbanych.
Maryjo Jasnogórska, Przybytku Ducha Świętego, przyjdź i otocz mnie płaszczem matczynej miłości, pomóż uporządkować mi moje życie i wrócić na drogę Chrystusa w Jego świętym Kościele.
pytania wstępne
Kiedy ostatni raz spowiadałem się?
Czy nie było to ponad rok temu?
Czy wyznałem wówczas wszystkie grzechy ciężkie?
Czy nie popełniłem świętokradztwa podczas którejś z poprzednich spowiedzi, np. zatajając świadomie jakiś grzech?
Czy w poważnych wątpliwościach radziłem się spowiednika?
Czy odprawiłem wyznaczoną pokutę?
I. Wierność Bogu, Krzyżowi, Kościołowi i Ewangelii
wiara
Czy w codziennym życiu byłem świadkiem Ewangelii?
Czy nie narażałem się na niebezpieczeństwo utraty wiary?
Czy dbałem o rozwój i pogłębienie wiary?
Czy z zaufaniem powierzałem Bogu całe moje życie?
Czy nie traciłem chrześcijańskiej nadziei?
Czy nie brakowało mi wiary lub nie wierzyłem zuchwale w Miłosierdzie Boże?
Czy nie ulegałem złym skłonnościom, modom?
Czy nie wstydziłem się swojej wiary?
Czy nie zwlekałem z przyjęciem sakramentu bierzmowania?
Czy potrafiłem bronić świętej wiary i własnej tożsamości?
Czy świadomie nie wzbudzałem u siebie lub u innych wątpliwości wiary?
Czy w trudnościach zwracałem się do Boga o pomoc?
Czy słuchałem głosu sumienia?
Czy formowałem swoje sumienie?
Czy w sprawach moralnych nie chciałem „dogadać się” tylko z drugim człowiekiem, nie uwzględniając głosu Boga?
Czy nie uważałem się za autora zasad i norm moralnych myśląc, że ode mnie zależy, czy cś jest grzechem czy nie?
Czy nie przywiązywałem zbytniej wagi do emocji i odczuć przy mojej ocenie czynu, zamiast do głosu rozumu i wiedzy?
Czy pracowałem nad sobą?
Czy potrafiłem powołać się na sprzeciw sumienia?
Czy swoją postawą nie przyczyniłem się do utwierdzenia innych w błędnym myśleniu?
Czy byłem cierpliwy dla słabszych w wierze?
Czy dobrze wykorzystywałem posiadaną wiedzę i władzę?
Czy szanowałem przekonania religijne innych ludzi?
Czy nie akceptowałem lub propagowałem ideologii sekt lub organizacji przeciwnych Kościołowi?
Czy nie korzystałem z magii, okultyzmu?
Czy nie uczestniczyłem w spotkaniach o charakterze uwłaczającym godności chrześcijańskiej czy nawet ludzkiej?
Czy nie stawiałem zwierząt ponad człowiekiem ani na równi z nim?
Czy nie wyrzekłem się przynależności do Kościoła katolickiego?
Czy nie ulegałem postawie pychy i niezależności od Boga?
Kościół
Czy wierzę w Kościół?
Czy czuję się członkiem Kościoła, odpowiedzialnym za jego świętość i apostolstwo?
Czy wierzę we wszystkie prawdy wiary głoszone przez Kościół?
Czy uczestniczyłem w życiu parafii?
Czy nie podważałem autorytetu Kościoła, jego pasterzy i Urzędu Nauczycielskiego?
Czy szanowałem i dbałem o autorytet osób duchownych, zakonnych, konsekrowanych?
Czy słuchałem moralnego i społecznego nauczania Kościoła, widząc w nim przybliżenie i uszczegółowienie odwiecznych praw Bożych dla dzisiejszych czasów obowiązujące w sumieniu, także mnie osobiście?
Czy nie stawiałem pojedynczych ruchów religijnych ponad wspólnotę Kościoła?
Czy wspieram działanie ekumeniczne Kościoła?
II. Życie w łasce uświęcającej
skarb łaski
Czy starałem się żyć zawsze w stanie łaski uświęcającej?
Czy starałem się jak najszybciej go odzyskać?
Czy umacniałem go poprzez wiarę, modlitwę i dobre uczynki?
Czy starałem się unikać grzechu, szczególnie ciężkiego?
Czy nie tolerowałem zła?
Czy nie unikałem duchowej walki o zachowanie w dobrym a unikanie zła?
Czy nie przyjmowałem Komunii św. w stanie grzechu ciężkiego?
modlitwa
Czy modliłem się?
Czy każdy dzień zaczynałem z Bogiem i z Bogiem go kończyłem?
Czy modlitwa była moją osobistą rozmową i spotkaniem z kochającym Ojcem?
Czy w trudnościach życia i wiary prosiłem na modlitwie Boga o pomoc?
Czy w ważnych, życiowych decyzjach modliłem się przed ich podjęciem?
Czy przez modlitwę nie zwalniałem się z działania i odpowiedzialności?
Czy wierzyłem, że Bóg wysłuchuje każdej modlitwy?
Czy prosiłem Boga o błogosławieństwo dla swoich działań?
Czy zawsze ze czcią wymawiałem imiona święte?
Czy nie bluźniłem, nie przeklinałem?
Czy nie przywiązywałem większego znaczenia do form pobożności niż do życia Ewangelią?
Czy starałem się modlić coraz lepiej?
dzień święty
Czy każdą niedzielę i święto nakazane uczestniczyłem we Mszy św.?
Czy nie spóźniłem się na nią?
Czy starałem się ja dobrze przeżyć?
Czy słuchałem słowa Bożego i starałem się żyć nim na co dzień?
Czy starałem się zgłębić znaczenie i duchowy pożytek Mszy św.?
Czy w niedzielę nie pracowałem bez wyraźnej konieczności?
Czy jako pracodawca lub osoba odpowiedzialna nie uniemożliwiałem innym uczestnictwa w niedzielnej Mszy św.?
Czy moje zachowanie w kościele i miejscach świętych było właściwe?
Czy nie znieważałem Najświętszego Sakramentu?
Czy zachowałem post eucharystyczny?
Czy przystąpiłem do Komunii św. w czasie wielkanocnym?
duch pokuty chrześcijańskiej
Czy w okresach pokuty (Wielki Post, wszystkie piątki roku) powstrzymywałem się od organizowania i udziału w imprezach rozrywkowych?
Czy w piątki zachowywałem wstrzemięźliwość od pokarmów mięsnych?
Czy w Popielec i Wielki Piątek przestrzegałem postu ścisłego?
Czy starałem się w duchu pokuty i wynagrodzenia, z ufnością, przeżywać wszystkie życiowe przeciwności?
III. Dar życia
troska o życie
Czy nie narażałem lekkomyślnie swojego zdrowia lub życia?
Czy nie zaniedbywałem troski o nie?
Czy troska ta nie przeradzała się w kult ciała?
Czy nie odbywała się ona kosztem zdrowia?
Czy nikogo nie pobiłem, nie zabiłem?
Czy nie byłem przyczyną śmierci lub kalectwa innej osoby?
Czy przestrzegałem przepisów ruchu drogowego?
Czy nie jeżdżę samochodem pod wpływem alkoholu lub narkotyków?
Czy moje postępowanie nie prowadzi do uzależnienia od alkoholu, papierosów, narkotyków...?
Czy nie podlegam takim nałogom?
Czy nie zażywałem narkotyków lub środków odurzających, nawet tzw. „light”?
Czy nie rozprowadzałem narkotyków?
Czy nie czerpałem z tego korzyści?
Czy nie zachęcałem, namawiałem do ich zażywania?
Czy nie akceptowałem takich zachowań innych?
Czy nie brałem udziału w produkcji lub przemycie narkotyków?
Czy nie nadużywałem leków?
Czy nie podejmowałem prób samobójczych?
Czy nie pomagałem w popełnieniu samobójstwa?
Czy zachowywałem umiar w jedzeniu i piciu?
Czy nie narażałem zdrowia przez niejedzenie?
Czy nie wspomagałem działań terrorystycznych?
Czy nie stosowałem przemocy fizycznej lub psychicznej?
Czy nie krzywdziłem wdów, sierot?
Czy nie wykorzystywałem słabości osób chorych, starszych?
Czy traktowałem embrion jako pełnowartościową osobę ludzką, wraz z poszanowaniem wszystkich przysługujących jej praw?
Czy nie zagrażałem życiu i zdrowiu dziecka w płodowym okresie rozwoju, np. przez nieuzasadnione badania prenatalne?
Czy nie chciałem dokonać takich badań tylko dla potwierdzenia decyzji o ewentualnej aborcji?
Czy nie oddawałem nasienia lub komórek jajowych do tzw. banków, celem ew. ich użycia do zapłodnienia in vitro?
Czy nie przyczyniłem się do klonowania istot ludzkich?
Czy dla celów zarobkowych nie narażałem niepotrzebnie swojego zdrowia lub życia przez udział w testach nowych preparatów farmaceutycznych?
Czy nie zaniedbałem dobra, kiedy ode mnie zależała decyzja o pobraniu tkanek lub narządów do transplantacji dla uratowania życia lub zdrowia innej osoby?
Czy nie bezcześciłem zwłok ludzkich?
Czy nie sprzedałem któregoś z narządów do transplantacji?
Czy nie chciałem poznać i wykorzystać mapy genetycznej drugiego człowieka w niesprawiedliwy sposób, np. by odmówić mu zatrudnienia lub podnieść wysokość składki ubezpieczeniowej?
Czy wypełniłem obowiązek opieki nad osobami starszymi, szczególnie rodzicami, dziadkami?
Czy przez aktywny udział lub zaniechanie udzielenia pomocy czy opieki nie przyczyniłem się do śmierci innej osoby, szczególnie chorej, starszej?
Czy jako lekarz szanowałem przekonania religijne i głos sumienia pacjenta?
Czy nie nakazywałem mu wykonania czynności lub zabiegów wbrew jego sumieniu albo porządkowi obiektywnych norm moralnych?
Czy widziałem w nim osobę, a nie tylko przypadek kliniczny?
Czy nie dręczyłem zwierząt?
Czy szanowałem środowisko naturalne?
początek życia
Czy nie spowodowałem aborcji?
Czy nie zachęcałem lub namawiałem do niej?
Czy w niej nie dopomagałem duchowo lub materialnie?
Czy mogąc, nie powstrzymałem kogoś przed taką decyzją?
Czy nie stosowałem zapłodnienia in vitro?
Czy nie namawiałem kogoś do tego?
Czy nie stosowałem środków wczesnoporonnych (np. tzw. spirala, pigułki, inne środki)?
Czy aktualnie nie działa we mnie tego typu środek?
Czy nie porzuciłem noworodka?
IV. Małżeństwo, rodzina, wychowanie
miłość małżeńska
Czy wykorzystywałem okres narzeczeński do dobrego przygotowania do życia w małżeństwie i rodzinie, do wzajemnego poznania, nauczenia się powściągliwości i szacunku dla czystości i godności drugiego człowieka?
Czy w kontaktach z innymi osobami nie byłem zbyt poufały?
Czy szanowałem postawę czystości, dziewictwa?
Czy starałem się unikać okazji do grzechu?
Czy celowo nie aranżowałem sytuacji mogącej doprowadzić do grzechu?
Czy przeżywam w wymiarze religijnym sakrament małżeństwa?
Czy kochałem współmałżonka miłością dozgonną i wyłączną?
Czy maje myśli, pragnienia, spojrzenia, wyobrażenia były czyste?
Czy starałem się panować nad moimi namiętnościami?
Czy pomagałem innym we wzrastaniu i zachowaniu czystości?
Czy akt małżeński był z mojej strony wyrażeniem miłości małżeńskiej i jej przyjęciem?
Czy w małżeństwie nie zaniedbywałem postawy czułości i serdeczności?
Czy liczyłem się z wolą, stanem fizycznym i psychicznym współmałżonka?
Czy umiałem powściągać swój popęd płciowy, by nie wymuszać współżycia na współmałżonku?
Czy nie stosowałem przemocy, gwałtu?
Czy nie wykluczałem płodności z aktu małżeńskiego?
Czy w pożyciu małżeńskim przestrzegałem praw Bożych?
Czy nie stosowałem żadnej formy antykoncepcji?
Czy nie zachęcałem lub zmuszałem współmałżonka do tego?
Czy nie uprawiałem tzw. stosunków przerywanych?
Czy starałem się o świadome planowanie rodziny wg metod naturalnych?
Czy nie dokonałem aktu sterylizacji?
Czy się nie masturbowałem?
Czy nie propagowałem kultury homoseksualnej?
Czy nie uprawiałem stosunków homoseksualnych?
Czy dochowuję wierności małżeńskiej?
Czy nie podtrzymywałem grzesznych znajomości?
Czy nie oglądałem pornografii?
Czy nie jestem od niej uzależniony?
Czy nie rozpowszechniałem pornografii, reklamowałem jej lub zachęcałem do niej?
Czy nie uprawiałem prostytucji lub z niej nie korzystałem?
Czy nie czerpałem z tego zysków?
Czy nie dopuszczałem się molestowania seksualnego innych osób?
Czy nie dotyczyło to dzieci, osób nieletnich?
Czy popełnione zło starałem się naprawić, wynagrodzić?
Czy nie popełniłem czynu kazirodczego?
Czy odróżniałem osobę grzesznika od jej grzesznego czynu?
Czy w pełni akceptowałem stan błogosławiony współmałżonki?
Czy nie żyję w konkubinacie (związku niesakramentalnym)?
Czy nawet będąc „rozwiedzionym”, prowadziłem życie chrześcijańskie, uczestnicząc w życiu Kościoła?
Czy zbyt łatwo nie rezygnowałem ze starań o przezwyciężenie kryzysu małżeńskiego?
Czy nie rozbiłem lub zdestabilizowałem czyjegoś małżeństwa?
Czy zachowywałem czystość stosownie do swojego stanu?
rodzina
Czy dbałem o swoje małżeństwo i rodzinę?
Czy każdego dnia przyczyniam się do wzrostu miłości, zaufania, przyjaźni w małżeństwie?
Czy nie zaniedbuję swojego współmałżonka lub kogoś z rodziny?
Czy wspieram modlitwą swoich bliskich?
Czy dbam o jedność, pokój i miłość w małżeństwie i rodzinie?
Czy poświęcałem najbliższym swój czas?
Czy interesowałem się problemami i radościami najbliższych?
Czy aktywnie budowałem wspólnotę małżeńską i rodzinną?
Czy moje zachowanie nie jest przyczyną kłótni, awantur?
Czy staram się poprzez dialog, modlitwę i zaangażowanie rozwiązywać problemy i kryzysy rodzinne?
Czy nie nadużywałem zaufania?
Czy byłem posłuszny rodzicom, opiekunom?
Czy darzyłem ich szacunkiem?
Czy dbam o utrzymanie domu i rodziny?
Czy nie uważałem tego za jedyny obowiązek względem rodziny?
Czy nadużywaniem alkoholu nie krzywdziłem najbliższych?
Czy nie nadużywałem władzy rodzicielskiej do sterowania życiem i myśleniem dorosłego dziecka?
Czy przez nadopiekuńczość nie przyczyniłem się do rozpadu małżeństwa dziecka?
Czy nie wtrącałem się nadmiernie do życia innej rodziny?
Czy starałem się być godnym czci i szacunku za strony swoich dzieci?
Czy nie dyskryminowałem niektórych członków rodziny?
Czy nie odbierałem nadziei?
Czy nie dawałem do zrozumienia, że są niepotrzebni?
Czy pamiętam o wezwaniu kapłana do osoby ciężko chorej?
Czy umiem twórczo i dobrze wykorzystywać swoją samotność?
wychowanie
Czy kochałem i akceptowałem swoje dzieci?
Czy nie zaniedbywałem wychowania religijnego, moralnego i duchowego dzieci?
Czy nie składałem ciężaru wychowawczego tylko na barki współmałżonka?
Czy interesowałem się dzieckiem i jego sprawami?
Czy zapewniałem dziecku zaspokojenie jego podstawowych potrzeb fizycznych, psychicznych i duchowych?
Czy uczyłem dzieci modlitwy i umiłowania spraw Bożych?
Czy dawałem przykład życia wiary?
Czy przyprowadzałem dzieci na niedzielną Mszę św.?
Czy słowami i przykładem nie podważałem autorytetów ważnych w życiu dziecka?
Czy poświęcałem mu czas i uwagę?
Czy nie narażałem dziecka na niebezpieczeństwo?
Czy nie krzywdziłem dziecka?
Czy go nie rozpieszczałem?
Czy stawiałem mu rozsądne wymagania?
Czy jako dalszy członek rodziny nie podważałem niepotrzebnie linii wychowawczej rodziców?
media
Czy byłem roztropny w korzystaniu z telewizji, internetu, gier hazardowych?
Czy nie poświęcałem im zbyt dużo czasu?
Czy nie korzystałem nieodpowiedzialnie z internetowych czatów?
Czy nie odwiedzałem portali erotycznych lub pornograficznych?
Czy nikogo tam nie uwiodłem?
Czy nikogo nie zachęcałem do grzechu?
Czy byłem skromny w używaniu kamer internetowych?
Czy byłem odpowiedzialny za umieszczane przeze mnie treści na stronach internetowych, w blogach, komentarzach...?
V. Sprawiedliwość społeczna
miłość bliźniego
Czy w duchu przykazania miłości bliźniego potrafiłem okazać się bratem, człowiekiem?
Czy potrafiłem w każdym dostrzec i uszanować jego człowieczeństwo?
Czy nie wyznawałem poglądów dzielących ludzi na kategorie lepszych i gorszych?
Czy nie przeceniałem znaczenia wyglądu zewnętrznego, bogactwa w ocenie człowieka?
Czy potrafiłem dzielić się posiadanymi dobrami materialnymi?
Czy nie nadużywałem instytucji charytatywnych?
Czy nie odmówiłem udzielenia pomocy?
Czy nie żywię do nikogo nienawiści, nieprzebaczenia?
Czy starałem się być wyrozumiałym i cierpliwym?
Czy dążyłem do pojednania, przebaczenia?
Czy nie życzyłem komuś nieszczęścia?
Czy umiałem roztropnie wybrać, kiedy należy ustąpić, a kiedy bronić swojego stanowiska?
Czy szanowałem zdanie innych osób?
Czy nie zaniedbywałem obowiązku braterskiego upomnienia?
własność
Czy zawsze uczciwie zarabiałem na życie?
Czy nie przywłaszczyłem sobie niczego, co nie było moją własnością?
Czy nie uważałem pieniędzy, rozrywki itp. za najważniejszy cel w życiu?
Czy brałem pod opiekę potrzebujących?
Czy nie byłem chciwy?
Czy oddałem w terminie i odpowiednim stanie pożyczone rzeczy?
Czy starałem się zwrócić przedmioty znalezione?
Czy nie oszukiwałem?
Czy zwracałem w terminie zaciągnięte kredyty, pożyczki, należności?
Czy nie zaciągałem ich bezmyślnie, nieroztropnie?
Czy dotrzymywałem umów, obietnic?
Czy nie prowadziłem interesów sprzecznych z moralnością chrześcijańską?
Czy nie uprawiałem lichwy – pożyczki na wysoki procent?
Czy nie wyłudzałem pieniędzy?
Czy nie fałszowałem czeków, rachunków, faktur?
Czy nie zwalczałem konkurencji w nieuczciwy sposób?
Czy nie należę do zorganizowanej grupy przestępczej?
Czy nie pomagałem w kradzieży lub zbyciu pochodzących z niej rzeczy?
Czy nie kradłem danych elektronicznych?
Czy respektowałem prawa autorskie?
Czy naprawiłem wyrządzoną niesprawiedliwość?
prawda
Czy byłem prawdomówny?
Czy publicznie nie poświadczyłem nieprawdy?
Czy nie zataiłem prawdy lub jej nie zniekształcałem?
Czy nie przysięgałem fałszywie lub niepotrzebnie?
Czy nie wprowadziłem w błąd?
Czy słowem nie wyrządziłem nikomu krzywdy?
Czy nie odebrałem komuś dobrego imienia?
Czy nie wypowiedziałem oszczerstwa, nawet w dobrej wierze?
Czy nie składałem fałszywego świadectwa na szkodę drugiego człowieka?
Czy nie rozsiewałem plotek, pochopnych sądów?
Czy dochowałem powierzonej tajemnicy?
Czy przez komplement, pochlebstwo czy służalczość nie utwierdziłem kogoś w złym?
Czy nie czyniłem tego dla odniesienia doraźnej korzyści?
Czy ew. wyjaśniłem już taką sytuację, przeprosiłem i odwołałem oszczerstwo, jeśli trzeba – publicznie?
praca
Czy angażowałem się w pracę jako formę rozwoju i uświęcenia?
Czy szanowałem swoją pracę?
Czy wykonywałem ją rzetelnie i sumiennie?
Czy w miejscu pracy wprowadzałem atmosferę życzliwości?
Czy dobrze wykorzystywałem czas pracy?
Czy podnosiłem swoje kwalifikacje zawodowe?
Czy nie ulegałem pracoholizmowi?
Czy zachowałem tajemnicę zawodową?
Czy byłem lojalny względem pracowników lub pracodawcy?
Czy jako pracodawca dbałem o swoich pracowników?
Czy ich nie oszukiwałem, nadmiernie nie wykorzystywałem?
Czy wypłacałem im o czasie sprawiedliwe wynagrodzenie?
Czy ich nadmiernie nie obciążałem?
Czy płaciłem należne podatki i zobowiązania?
Czy w tym względzie nie oszukiwałem pracowników?
Czy starałem się skutecznie szukać pracy?
VI. Wady narodowe – lenistwo, lekkomyślność, marnotrawstwo, pijaństwo, rozwiązłość
Czy nie byłem lekkomyślny w wydawaniu pieniędzy?
Czy nie marnowałem czasu, dóbr materialnych?
Czy kształtowałem swoją świadomość społeczną?
Czy nie lekceważyłem znaczenia udziału w wyborach, referendach...?
Czy starałem się o punktualność?
Czy nie dawałem, brałem lub żądałem „łapówki”?
Czy nie zazdrościłem?
Czy troszczyłem się o wspólne dobro?
Czy nie byłem złośliwy względem innych?
Czy nie byłem dwulicowy?
Czy nie ulegałem lenistwu, bezczynności?
Czy nie podejmowałem lekkomyślnie ważnych decyzji?
Czy cechowała mnie oszczędność?
Czy nie nadużywałem alkoholu?
VII. Wdzięczna cześć Królowej Polski
Czy kochałem swoją ziemską Ojczyznę i dbałem o jej rozwój i dobro?
Czy jestem patriotą?
Czy nie opuściłem Ojczyzny w potrzebie?
Czy pielęgnowałem ducha patriotycznego i byłem wdzięczny Bogu za Jego wielkie dzieła w historii mojego Narodu?
Czy dzieła te starałem się poznawać?
Czy wychowuję młode pokolenie w duchu miłości Ojczyzny – Polski?
Czy modliłem się za swoich bliskich, Kościół, Ojczyznę i siebie samego?
Czy wykazywałem, jak Maryja, posłuszeństwo wiary?
Czy prosiłem o pomoc i wstawiennictwo Matkę Boga i moją?
Czy starałem się naśladować Maryję swoim życiem?
Czy mi jeszcze czegoś sumienie nie wyrzuca?
Oto mój rachunek sumienia. W ostatnim czasie zdarzyło mi się popełnić wiele zła i grzechów. Kiedy uświadamiam je sobie, bardzo za nie żałuję. Nie chciałbym, aby kiedykolwiek się powtórzyły. Pragnę gorąco przeprosić Boga i wszystkich ludzi, bo każdy mój grzech obraził najlepszego Ojca, zranił wspólnotę Kościoła i ubliżył mojej własnej godności. Przyjmij Dobry Ojcze, słowa mojego żalu i przeprosin.
Jasnogórska Maryjo, moja Matko i królowo, stań przy mnie i okryj mnie płaszczem swojej miłości. Chcę być Twoim dobrym dzieckiem, wiernym Bogu, Krzyżowi, Kościołowi i Ewangelii. W wierności testamentowi moich ojców i jako spadkobierca najwznioślejszych intencji ich serca, chcę każdego dnia wypełniać przyrzeczenia Jasnogórskich Ślubów Narodu Polskiego. Niech będzie to wyrazem mojej wdzięczności za niezliczone cuda i łaski, których dokonałaś w życiu moim i mojego Narodu. Wspieraj mnie Matko, by każdy mój dzień stawał się pieśnią wdzięczności i chwały. Prowadź mnie do swojego Syna, by zawsze był moją Drogą, Prawdą i Życiem.
o. Robert Jasiulewicz OSPPE, Wydawnictwo Zakonu Paulinów, 2006
źródło